10 AUTORÓW, PO KTÓRYCH KSIĄŻKI CHCĘ SIĘGNĄĆ
Witajcie, kochani! Dziś chciałabym zaproponować wam pogawędkę na temat nie samych książek, a ich autorów. A konkretnie przedstawię wam dziesiątkę autorów, których książek jeszcze nie czytałam, ale znajdują się one na mojej liście "Chcę przeczytać" i po które chcę sięgnąć w niedalekiej przyszłości. Przyznaję, że podpatrzyłam tego typu post u Daniela (@lechita92 - koniecznie zaobserwujcie, jeśli jeszcze tego nie robicie) i mam nadzieję, że ujdzie mi to na sucho..
Zapraszam :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
1. Diana Gabaldon
Przyznaję, że nieczęsto wyłapuję wzrokiem jej książki na instagramie, ale jak już się tak zdarzy to towarzyszy im sporo zachwytów. Ostatnio nawet miałam zamiar kupić Obcą, ale ostatecznie wybrałam coś innego. Ta seria jest dość długa, a książki grube i to mnie trochę powstrzymuje, bo nie znalazłabym u siebie dla nich miejsca. W każdym razie kiedyś na pewno te książki przeczytam. No właśnie, kiedyś....
2. Donna Tartt
Napotykając się na zdjęcia książek Donny Tartt, automatycznie znajduje pod nimi pozytywną opinię. Mam wrażenie, że wszyscy ci, którzy mają ich lekturę za sobą, są nimi zachwyceni, przez co sama chcę sprawdzić, czy rzeczywiście są takie dobre. Mogłabym zapytać: o co chodzi z tą Donną Tartt? Opisy jej książek brzmią kusząco, okładki przyciągają uwagę, ludzie się zachwycają - nic tylko kupować i czytać. Nie mam ich u siebie chyba tylko dlatego, że trochę przeraża mnie ich rozmiar, a co za tym idzie - nie miałabym ich gdzie ustawić.
3. Amy Harmon
Prawo Mojżesza i Pieśń Dawida zna chyba każdy. Jak nie czytał, to chociaż o nich słyszał albo rzuciły mu się w oczy. Mówię oczywiście o osobach interesujących się książkami, bo z pozostałymi może być różnie. W przypadku tych książek natnęłam się na wiele opinii, ale z przewagą tych pozytywnych, co w połączeniu z ciekawymi opisami i ślicznymi, kolorowymi okładkami, zachęca mnie do zapoznania się z nimi. Dlaczego więc jeszcze tego nie zrobiłam? Nie wiem.
4. Remigiusz Mróz
To chyba najbardziej znane obecnie nazwisko wśród polskich autorów. Gdzie nie spojrzę tam Mróz. Nawet nie trzeba czytać jego książek, żeby wiedzieć, że pisze ich dużo, wszystkie są świetne, a ich zakończenia wbijają w fotel. Spotkaliście się kiedyś ze złą opinią na temat jego twórczości? Bo ja nie. Jestem jedną z tych niewielu osób, które jeszcze nic jego autorstwa nie czytały, ale to się zmieni. Nawet zainwestowałam już w Kasację i Zaginięcie, ale boję się je czytać, bo skoro zakończenia są tak zaskakujące jak ludzie mówią, to będę chciała czytać od razu trzecią część, której nie mam i co wtedy?
5. Colleen Hoover
Nie jestem wielką fanką historii romantycznych, a z takich chyba słynie pani Hoover, prawda? (Mogę się mylić, nie znam ich przecież). Jednak tyle osób się zachwyca jej książkami i tyle razy przewinęły mi się one przez instagrama, że nie widzę innego wyjścia, jak tylko sprawdzić o co tyle krzyku.
6. Katarzyna Bonda
Polska królowa kryminału. A ja lubię czytać kryminały. Mimo to do tej pory, było mi nie po drodze z książkami pani Bondy, chociaż kuszą nimi z każdej strony. Obiecałam sobie, że zacznę czytać więcej polskich autorów, bo z opinii czytelników wynika, że na to zasługują. Jest nadzieja, że już niedługo będę mogła się wypowiedzieć o Pochłaniaczu, Okularniku i Lampionach, bo cała trójka znajduje się w biblioteczce mojej mamy, a ja tak lubię podbierać jej książki.
7. Carlos Ruiz Zafón
Po moich ostatnich zakupach książkowych, do mojej kolekcji dołączyły między innymi Cień wiatru i Gra anioła autorstwa właśnie Zafóna, pozostało mi kupić Więźnia nieba i cykl Cmentarz Zapomnianych Książek będę miała w całości. Chociaż ma wyjść czwarta część, o ile czegoś nie pokręciłam. Na przeczytanie tych książek mam ochotę już od dawna, ale zawsze znajdowało się coś innego, a one schodziły na dalszy plan. Czas to zmienić!
8. Yann Martel
Od razu powiem, że książki tego autora nie są moimi priorytetami. Owszem, są na mojej liście książe do przeczytania, ale, że tak powiem, na dalszych pozycjach. Mowa o Życiu Pi i Wysokich górach Portugalii. Nie są to jedyne książki autora, ale od tych chciałabym zacząć. Na moje oko, nie są one jakoś wyjątkowo popularne, chociaż mogę się mylić, nie jestem ekspertem, ale wpadły mi w oko, zainteresowały opisem i chętnie się z nimi bliżej poznam.
9. Kim Holden
Tak, wiem. Powinnam się wstydzić. Jak mogę nie znać Promyczka i Gusa?! Zwłaszcza jeśli obie mam w swoim posiadaniu i wystarczy po nie sięgnąć? Przecież to są tak cudowne książki, dla niektórych jedne z najlepszych, które zostają w pamięci, wywołują łzy i łamią serducho - tak wynika z waszych opinii, moi drodzy. Teraz doszła jeszcze książka O wiele więcej, którą też chcę poznać i która już zbiera pozytywne opinie. Przeczytam je, naprawdę.
10. Antonia Michaelis
Znacie Baśniarza? Podobno jest fantastyczny. Dlatego go kupiłam... i wciąż nie przeczytałam. Mam ochotę jeszcze na Tygrysi księżyc i Dopóki śpiewa słowik, które nie są raczej zbyt popularne, przez co nie spotykam za dużo opinii na ich temat, ale jest w nich coś takiego, co sprawia, że chcę je poznać. To te opisy? Okładki? Myśl, że skoro bardziej popularny Baśniarz jest taki genialny, one też takie będą? Wszystko razem? Nie wiem, ale ta wiedza nie jest mi potrzebna to sprawdzenia ich wnętrza, co kiedyś z pewnością zrobię.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To by było na tyle. Ograniczyłam się do tych autorów, którzy na mojej liście "Chcę przeczytać" mają więcej niż jedną książkę, choć to i tak nie wszyscy. Pisarze z pojedynczymi pozycjami w tym spisie to zupełnie inna historia, której musiałabym poświęcić osobny post.
Każdy z tych autorów jest na swój sposób popularny, przez co odnoszę wrażenie, że "chwalenie się" nieznajomością ich książek to skandal i hańba, ale poprawię się. Obiecuję :)
Pasują wam takie posty typu "10"? Dajcie znać co myślicie. Podzielcie się też swoimi opiniami na temat powyższych autorów :)
Miłego dnia xx
M.
zakałapućkała